sobota, 1 czerwca 2013

spring rolls



Spring rollsy na surowo. Można je nadziewać na miliard sposobów, jak wyczytałam w internetach można je również smażyć. W Polsce nazywa się je sajgonkami, szczególnie wersję smażoną. 
Przede wszystkim należy nabyć papier ryżowy, w który zawijamy różne chrupiące pyszności, pocięte w paski, żeby łatwiej było zawijać. Moje składniki - to, co znalazłam w lodówce i okolicach:


  • tofu marynowane
  • ogórek zielony
  • rzodkiewki
  • marchewka
  • słodka papryka
  • kolendra
Zamiast (albo obok) kolendry może być bazylia albo mięta. Można również zawijać sałatę, czarną rzodkiew, seler naciowy - co tam komu przyjdzie do głowy, albo co jest pod ręką. 
Podczas ostatniej wizyty w Berlinie jadłam w doskonałym towarzystwie przepyszne spring rollsy, które orócz warzyw miały w środku makaron ryżowy. Do tego sos curry. Super sycące.
Pojedyncze płachty papieru ryżowego moczymy chwilę w wodzie, żeby zmiękły. Układamy na środku pokrojone w paski warzywka, dodajemy ciut sosu (np. wasabi albo chrzan), ostrożnie zawijamy nie drąc papieru.


Dość istotny jest sos. Na przykład może być taki:
  • 1/4 szklanki wody
  • sos sojowy
  • ocet balsamico
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 ząbek czosnku
  • coś ostrego - chilli albo harissa
Zagotować wodę, rozpuścić cukier i dodać pozostałe składniki. Wystudzić. Moczyć rollsy przed każdym gryzem.




2 komentarze:

Justyna Bąk pisze...

wygląda bardzo ciekawie:0 nie jadłam jeszcze takiego dania:)

Aleksandra pisze...

Ja zwykle robię spring rollsy z makaronem ryżowym i wszystkimi warzywami, jakie mam pod ręką. Danie idealne - lekkie, ale sycące:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...