Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babeczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babeczki. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 grudnia 2011

babeczki kokosowe



Szaleństwo babeczkowe trwa. Ale trudno mu się oprzeć, temu szleństwu. Babeczki robi się szybko, prosto, są pyszne i nie brudzi się za bardzo dookoła - wystarczy jedna miska na 'suche' składniki, szklanka na olej/mleko sojowe i formy do babeczek. Ja mam takie silikonowe - nie muszę kupować tych papierków.



Tym razem kokosowe, bo kupiłam paczkę wiórków kokosowych:
  • 1,5 szklanki mąki przesiać do miski
  • dodać paczkę (chyba 200g) wiórków kokosowych, co w sumie daje objetościowo 2 szklanki 'suchego' :)
  • 1/2 -3/4 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia LUB sody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1/2 szklanki napoju sojowego o smaku waniliowym z Biedronki (ale każde inne mleko roślinne będzie OK) 
  • łyżka octu jabłkowego (wlać do mleka, zamieszać i zostawić, żeby się zsiadło)
  •  2 garści rodzynek albo łuskane orzechy włoskie albo migdały
  • albo kropla dżemu na wierzch

Wlać 'mokre' do 'suchego', wymieszać łyżką lub widelcem, dodać jeszcze tyle mleka lub wody, żeby ciasto miało konsystencję gęstej śmietany. Napełnić foremki do 3/4 wysokości. Wystarczyło mi na 12 foremek. Wstawić na 23 minuty do piekarnika nagrzanego do 200-220C. Mój piekarnik był nagrzany do 200C, po 23 minutach sprawdziłam patyczkiem jedną babeczkę i to jeszcze nie było to...Tzn. była mokra w środku, nieupieczona. Więc podkręciłam ciut do 220C i dałam jeszcze...około 4 minut. I potem było już baaardzo dobrze.

Przeprowadziłam się do starego telefonu. Precz z dotykowymi wymysłami, które robią kiepskie zdjęcia!! Oto zdjęcia ze 'staruszka' z normalną oldskulową klawiaturą. Jestem zadowolona, ale Mikołaj mógłby mi przynieść przy najbliższej okazji jakiś fotoaparat do robienia fotografii. Nie obrażę się. Poza tym byłam super grzeczna - mam świadków.





czwartek, 1 grudnia 2011

babeczki z jabłkami

Wypróbowałam dziś przepis Olgi. Nie miałam octu jabłkowego i troche pozmieniałam, ale udało sie nadspodziewanie znakomicie. A było to tak:


  • 2 szklanki mąki zwykłej
  • pół szklanki cukru zwykłego
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka niecała sody
  • cynamon (Zuza lubi)
  • łyżeczka soli (?)
  • pokruszone orzechy włoskie


Wymieszać w misce.

1/3 szklanki oleju
wymieszałam z mlekiem sojowym naturalnym z Biedronki tak, że wyszła pełna szklanka

Wlałam to do suchych składników do miski i wymieszałam widelcem. Dodałam pokrojone w kostkę miekkie jabłko. Do ciasta dolewałam jeszcze soku jabłkowego niesprecyzowane ilości - aż się zrobiło takie, jak gęsta śmietana. Do piekarnika na 23 minuty na 200C.
Urosło aż za bardzo. Trzeba dawać mniej tej sody albo proszku. Ale poza tym - pyszka!


Zdjęcie nie jest rewelacyjne, tak - wiem. Ale robię, co potrafię, tym, co mam, czyli aparatem fotograficznym w aparacie telefonicznym. Jeśli będą udawać mi się lepsze zdjęcia, będe je wymieniać. Maurycy się przygląda z lodówki.

poniedziałek, 28 listopada 2011

muffiny od olgi mrru :)



hej (: 
przepis taki mam i chętnie się podzielę. jest to dla mnie przepis podstawowy,
do ciasta wrzucam/dolewam na końcu dodatki
typu kakao, owoce, esencje, groszki czekoladowe, bakalie itp co kto lubi.
 
MUFFINY WEGAŃSKIE - przepis podstawowy:
2 szklanki mąki pszennej typu 450 (tortowa)
3/4 szklanki cukru ( z takiej proporcji wychodzą ledwo słodkie, jeśli lubisz/chcesz zrobić słodsze trzeba dać całą szklankę lub więcej)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/4 łyżeczki soli
1 i 1/2 szklanki mleka sojowego (polecam alprosoya, byle nie light!) + łyżka stołowa octu jabłkowego
1/3 szklanki oleju roślinnego
dodatki
 
Do mleka dodajemy ocet, mieszamy i odstawiamy na 5min, żeby się ścięło.
Suche składniki na masę mieszamy w misce (dobrze jest przesiać mąkę) i dolewamy
mleko i olej. Na koniec dodatki. Masę mieszamy, aż do połączenia się wszystkich składników, nie używamy w tym celu miksera, masa musi być grudkowata !
Pieczemy (najlepiej w formie) przez 20-25 min w 200 stopniach, sprawdzamy
patyczkiem czy gotowe.
 
ściskam i pozdrawiam !
ola

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...