Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 maja 2016

zupa fasolowa


Zupy chyba generalnie nie są zbyt proste do sfotografowania, ale próbuje i się nie poddaję :) Dochodzę do wniosku, że najważniejsze jest to, żeby te przepisy spisywać w jednym miejscu, bo potem seryjnie mi się przydają. 
  • 1 cebula
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka korzeń
  • 1 por 
  • 3 średnie ziemniaki
  • szklanka suchej drobnej fasolki 
  • 150 g (mała kostka) wędzonego tofu
  • majeranek suszony (otarty)
  • wędzona papryka w proszku
  • liść laurowy, 
  • ziele angielskie (3-4), 
  • sól i pieprz
Namoczyć fasolę na noc. Rano odlać wodę i ugotować w świeżej. Posolić pod koniec gotowania.
Cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć w garnku na oleju. Zetrzeć (lub drobno pokroić) marchew, pietruszkę i pora, dorzucić do cebuli i chwilkę obsmażyć. Gdy warzywa lekko zmiękną można zalać wodą. Zagotować, dodać pokrojone w kostkę ziemniaki, liść laurowy, ziele angielskie, sól, pieprz, a na koniec szczyptę wędzonej papryki. Dodać ugotowaną fasolę i tofu, które wcześniej trzeba pokroić w drobną kostkę i obsmażyć na oddzielnej patelni na złoto-chrupko.


niedziela, 18 stycznia 2015

kremowa zupa z dyni z tahiną


Jakoś nigdy nie byłam przekonana do dyni. Dopiero w zeszłym roku odkryłam hokkaido i zaprzyjaźniłam się na dobre. Dziś nie hokkaido - zwykła dynia, którą gdzieś na straganie pod Halą Mirowską ktoś nazwał 'marchewkową'. Jakby się nie nazywała - to ta duża, zwykła dynia, z którą dotychczas nie wiedziałam co robić, oprócz latarni na Halloween. Częstowano mnie zupą, ale ten mdło-słodki smak zupełnie mi nie odpowiadał. Jednak po dodaniu odpowiednich przypraw okazała się bardzo ciekawa. Będę do niej wracać, chociaż sezon na dynie już się kończy...

Należy nabyć włoszczyznę i ugotować bulion z pokrojonych na spore kawałki warzyw:
  • włoszczyzna: 2 marchewki, 2 pietruszki, biała część pora
  • sól, pieprz, listek laurowy, ziele angielskie
Mój kawałek dyni był wielkości sporego pólksiezyca, ważył pewnie ponad 1 kg. Pokroiłam go na mniejsze kawałki, ułożyłam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, skropiłam oliwą i upiekłam do miękkości w 200 C przez około 20-30 minut.
  • 1 kg dyni
  • Garam Masala
  • kurkuma
  • papryka wędzona
  • tahina

Bulion sobie pyrka w dużym garnku, dynia się piecze, a ja na małej patelni rozgrzewam dobrą oliwę i dodaję po łyżeczce Garam Masali - gotowej mieszanki przypraw i kurkumy. Do tego szczypta czerwonej wędzonej papryki w proszku. Chwilę mieszam przyprawy z gorącą oliwą na patelni i wlewam całość do bulionu.
Kiedy dynia zmiękła oddzieliłam łyżką miąższ od skóry i dodałam do bulionu. Jeszcze ze dwie łyzki tahiny, miksacja, sprawdzenie smaku i można podawać. Uwiodła mnie chyba ta tahina, przyprawy i kremowa konsystencja.


Kot Wincent zwany Wickiem - kolor prawie dyniowy. Ładnie się komponuje :)



wtorek, 29 lipca 2014

gazpacho pomidorowe


Boski chłodnik i do tego zupełnie na surowo. Robi się go szybko, jest przepyszny i pozwala przetrwać upały. Pochodzenie hiszpańskie. Potrzebne będą dojrzałe, pachnące pomidory - one nadadzą smaku. 
Proporcje jak zwykle dość umowne.
  • 4 duże dojrzałe pomidory
  • 2 zielone ogórki "sałakowe"
  • 1 nieduża cukinia
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 cebuli czosnkowej
  • sól
  • pieprz
  • 2 łyżki octu balsamico
  • dobra oliwa z oliwek (extra vergine)


Pomidory należy sparzyć gorącą wodą i zdjąć skórkę. Ogórki i cukinię obrać. Zmiksować na gładko pomidory, cukinię i jednego ogórka - jeśli mikser lub blender nie ogarnia, trzeba najpierw pokroić na kawałki. Drugiego ogórka zetrzeć na dużych oczkach tarki. Czosnek wycisnąć przez praskę. Wmieszać wszystko razem, dodać przyprawy, ocet balsamico i oliwę. Schłodzić przez kilka godzin w lodówce.


Można podawać tak jak widać na zdjęciach, czyli ogórek i oliwa oddzielnie, na wierzch. Do tego pita lub razowy chleb. 


wtorek, 13 maja 2014

zupa z białych szparagów



Pierwsze podejście do szparagów. To znaczy pierwsze osobiste podejście. Kiedyś byłam nimi częstowana i stwierdziłam wtedy, że nie rozumiem zachwytu. Teraz gównie z ciekawości, bo kompletnie nie pamiętałam dlaczego wtedy nic do nich nie poczułam.
Kupiłam pęczek białych, przewertowałam internet - polecam post p.t. "Gotowanie szparagów przepis podstawowy" na Puszce - i zabrałam się do robienia pierwszej w życiu zupy z białych szparagów.

  • bulion warzywny (z kostki lub z prawdziwych warzyw)
  • 1 ziemniak
  • pęczek białych szparagów
  • mleko orzechowe lub inne roślinne
  • przyprawy: sól, pieprz, gałka muszkatołowa


Umyłam i obrałam szparagi, ucięłam im kilkucentymetrową główki i odłożyłam na później. Wyglądały trochę jak jakieś upiorne paluszki... Obierki ze szparagów, obrane szparagi i obranego ziemniaka ugotowałam w warzywnym wywarze. Obierki podobno dają więcej aromatu. Odłowiłam je po 15 minutach, jak już szparagi były miękkie. Całość, już bez obierków, zmiksowałam, a potem jeszcze przetarłam przez gęste sitko, bo mimo miksowania w zupie wciąż można było znaleźć włókna. Przecieranie zupy szparagowej zaliczyłam do czynności upierdliwych. Może na przyszłość grubej obierać?



Pozostałe kilkucentymetrowe łebki ugotowałam przez kilka minut w zupie, do której dodałam trochę (około 1/2 szklanki) mleka z orzechów nerkowca. Jeśli brak, to każde inne mleko roślinne będzie równie dobre. 
Nie jest to bardzo fotogeniczna zupa, a do tego główki szparagów toną, więc musiałam kombinować, żeby było je widać. Ale za to jest bardzo smaczna, jeśli ktoś lubi delikatny, specyficzny smak szparagów. Ja jeszcze się nie przekonałam, ale będę próbować :) Może zielone? Może jeszcze w tym roku? Mimbel Kot wykazywał ogromne zainteresowanie zupą i rekwizytami, więc został uwieczniony.




środa, 19 lutego 2014

zupa - krem z pieczonej marchwi z tahiną



Zupa trochę taka przednówkowa, kiedy nie ma pomysłu na nic orginalnego i w warzywniaku też niewiele. Ale marchew, póki co, jest obecna. 
Dotąd byłam dość sceptycznie nastawiona do słodkawych zup np. z dyni, ale udało mi się oswoić hokkaido i bardzo sobie chwalę. A raczej chwaliłam, bo już po sezonie. Do zupy marchewkowej również podchodziłam sceptycznie, ze względu na słodycz, ale przełamana nieco ostrzejszą przyprawą curry i przybrana tahiną, okazała się bardzo ciekawym odkryciem.
  • 4-6 średnich marchewek
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • oliwa lub dobry olej
  • curry średnio ostre - gotowa mieszanka (albo garam masala)
  • sól 
  • pieprz
  • bulion warzywny (około 3 szklanek)

  • 1 łyżka tahini (do przybrania)
  • kilka kropel cytryna (dla smaku)
  • kilka ziaren ugotowanej ciecierzycy (do przybrania)
Na przyszłość: sprawdź z mlekiem kokosowym i imbirem!!



Marchew trzeba najpierw upiec - na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, piekarnik nastawiony na 200 C. Najpierw pokroić w ukośne plastry szerokości ok. 0,5 cm, ułożyć na blaszce, skropić oliwą i oprószyć solą. Piec przez ok 30 min, aż marchewki zmiękną, w połowie przewracając całą partię na drugą stronę.

W "międzyczasie" rozgrzać w garnku oliwę lub olej i dodać curry, wymieszać na pastę i po chwili dodać czosnek i pokrojoną w piórka cebulę. Gdy ładnie chwyci kolor można dodać bulion warzywny (lub wodę - wtedy trzeba dać więcej przypraw), sól, pieprz i upieczoną marchew. Zagotować i zmniejszyć płomień, żeby zupa spokojnie sobie bulgotała przez 10-15 min. Jeszcze tylko zmiksować, doprawić jeśli trzeba więcej przypraw - można dodać kilka kropek cytryny.

Na talerzu lub w misce ozdabiamy kilkoma ziarnami gotowanej ciecierzycy, tahiną i listkami zielonej pietruszki lub kolendry. O pietruszkę teraz zdecydowanie łatwiej niz o kolendrę, ale wyobrażam sobie, że z kolendrą możnaby już całkiem oszaleć ze szczęścia.




wtorek, 28 stycznia 2014

zupa dhal (daal) z czerwonej soczewicy


Dhal to po prostu soczewica albo potrawka z soczewicy w Hindi. Soczewica krótko się gotuje - można jeść od razu, natomiast szczerze polecam ją następnego dnia. Wielu potrawom dobrze robi "następny dzień". Też tak macie? Mieszanka przypraw pod tytułem Sabji Masala i kurkuma w zestawieniu z czarnuszką daje niezwykłe wrażenia smakowe, a grzyby mun dostarczają radości egzotycznym chrupaniem :) Ostatnio to moja ulubiona zupa. Szczerze polecam na zimowe wieczory.

  • 2 średnie marchewki
  • pietruszka (korzeń)
  • por
  • 3/4 szklanki czerwonej soczewicy
  • puszka pomidorów w kawałkach
  • olej
  • sabji masala - mix przypraw
  • szczypta kurkumy
  • 1/2 łyżeczki czarnuszki
  • sól/pieprz
  • gorczyca
  • grzyby mun - opcjonalnie

Warzywa drobno kroimy albo ścieramy na tarce z grubymi oczkami, a pora kroimy w piórka. Na rozgrzany w garnku olej wrzucamy ziarna gorczycy, a po chwili masalę i kurkumę. Mieszamy, żeby zrobiła się pasta - czujnie, żeby nie przypalić. Wrzucamy pokrojone warzywa (można zostawić kawałek zielonej części pora do dekoracji) i chwilkę dusimy.

Zalewamy wodą i kiedy się zagotuje dodajemy puszkę pomidorów w kawałkach, a po kolejnym zagotowaniu - soczewicę i czarnuszkę.
Gotujemy około 20 minut, aż soczewica zrobi się miękka i zacznie się rozpadać. W międzyczasie dodajemy garstkę grzybów mun ( to takie brązowe, cienkie), a na ostatnie 2 minuty pokrojonego w piórka pora. Sól i pieprz też w międzyczasie oczywiście. Grzyby mun opcjonalnie - dodaję, jeśli akurat mam.

środa, 20 listopada 2013

zupa z dyni hokkaido


Moja najnowsza fascynacja to dynia hokkaido. Dotychczas te duże, dostępne w okolicach Halloween dynie nie były moim ulubionym warzywem. Wciąż nie są. Przy okazji drążenia dyni, kiedy potomstwo było młodsze, próbowałam jakoś spożytkować wydłubany miąższ. Zupy, ciasta, placki - bez rewelacji. Gdy nagle nastąpiło odkrycie sezonu: mała dyńka, o pomarańczowym miąższu i przyjemnym smaku. Pieczona, duszona, gotowana - tak! Nareszcie! To jest to!

Na początek zupa dyniowa, wcale nie miksowana, bo hokkaido ma bardzo przyjemną konsystencję, którą żal byłoby stracić.


  • 1 średnia dynia hokkaido
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • por
  • cebula
  • puszka pomidorów w kawałkach
  • olej/oliwa
  • przyprawy - sól, pieprz, czosnek (ew. kurkuma)

Włoszczyznę umyć i pokroić w dowolne kawałki i lekko poddusić w garnku na oleju/oliwie. Dodać umytą i pokrojoną w kawałki dynię ze skórką. Chwilę poddusić, zalać wodą, dodać przyprawy (sól pieprz) i gotować do miękkości. Dodać pomidory z puszki, chwilę podgotować. Na zdjęciach widać jeszcze suszony czosnek niedźwiedzi, a w pierwszej wersji czarnuszkę, ale można się bez tego obejść. Zwyczajny czosnek też będzie dobry :)

A są i tacy, którzy każdą dynię bardzo lubią. Zawsze. /Oglądać koniecznie z dźwiękiem!/ 

sobota, 12 stycznia 2013

zupa cebulowo-ziemniaczana



 Zimowa zupa z najprostszych składników. Robotę robią przyprawy: czarnuszka i curry. Mam też wizję, że dobrze zrobiłoby chluśnięcie ciut białego wina, ale nie miałam. 

  • 2-3 duże cebule
  • 3-4 średnie ziemniaki
  • marchew
  • korzeń pietruszki
  • 2 ząbki czosnku
  • curry
  • czarnuszka
  • liść laurowy
  • ziele angielskie

Cebule pokroić w kostkę i zeszklić w docelowym garnku na oleju. Ziemniaki obrać, opłukać, pokroić w kostkę i dodać do cebuli, chwilkę obsmażyć. Dodać resztę, czyli pokrojoną marchewę, pietruchę, zmiażdżony czoch, curry i trochę czarnuszki, ziele angielskie i liść laurowy. Trochę pomieszać i poddusić. Zalać wodą, doprawić solą i pieprzem, gotować, aż warzywa zmiękną.


I na zakończenie nocne zdjęcie chłopaków - pożyczony aparat fotograficzny, próba bez flesza, na zdjęciu są oba koty, tylko Vincent za szybko się ruszał, więc widać tylko zapatrzonego w coś Mimbka. Być może zapatrzonego w nieznany fotoaparat. Chociaż... nie - gdzieś wyżej paczy..




środa, 25 lipca 2012

parzybroda




Pierwszy raz z nazwą 'parzybroda' zetknęłam się na Kaszubach w tym roku. Sądziłam, że to lokalny przysmak. Fantastyczna zupa, którą czestowali nas przyjaciele, pomagała odzyskac siły po festiwalowych wrażeniach. Nazwa, jak twierdził Filip, pochodzi od długich pasm słodkiej kapusty, która parzy brodę. Przewertowałam internet - zupa okazała się być przysmakiem regionu częstochowskiego, poznańskiego i śląskiego. Okazała się również nie być zupą, tylko daniem, a jeśli zupą, to tak gęstą, że łyżka staje. A nazwa podobno wzięła się stąd, że jest tak pyszna, że tak szybko się ją zjada, aż parzy brodę. No i przepisów mnóstwo wiele, a każdy inny. Oto moja wersja:
  • 2 cebule
  • kminek
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 nieduże marchewki
  • 1/2 główki białej kapusty
  • 4 ziemniaki
  • sól
  • pieprz świeżo mielony
  • liść laurowy
  • majeranek
  • dym

W dużym garnku rozgrzałam olej, podsmażyłam kminek, pokrojone w kostkę cebule, pokrojone w długie pasma marchewki (wczułam się..) i na końcu pokrojoną w długie pasma kapustę. Chwilę poddusiłam i dolałam wody. Sól, liść laurowy, pieprz i jedna łyżeczka vegety 'natur' (tej bez glutaminianu). Zaczęło się gotować i wtedy dodałam pokrojone ziemniaki, majeranek i 'dym'. 'Dym ' jest niezastąpioną przyprawą w płynie, która daje specyficzny 'wędzony' posmak. Pasował mi do parzybrody. Do dostania w 'Kuchniach Świata'. 
Podgotować tak, żeby ziemniaki się nie rozpadły. Można dodać zasmażkę, a na pewno trzeba - świeżo mielony pieprz. 
Najlepsza następnego dnia, jak się trochę zmaceruje ;)


niedziela, 8 lipca 2012

zupa krem z cukinii i brokuła



Zachciało mi się zupy. Docelowo zupa miała być zwykłą jarzynówką, ale jak zaczęłam się już w to bawić to wyszła zupa-krem i do tego na zimno. Na upały w sam raz i bardzo smakowa. Totalna improwizacja, należy więc wziąć dowolne ilości zielonych warzyw i coś z nimi zrobić. W moim przypadku były to:

  • cukinia                                                                
  • 1/2 brokuła
  • 2 liście młodej kapusty
  • 1/2 pęczka zilonej pietruszki
  • sezam
  • łuskane pestki dyni

Dowolnie pokrojoną cukinię udusiłam krótko z przyprawami, pod koniec dodałam pokrojoną kapustę i brokuła. Czosnek, pieprz, sól, trochę wody. Krótko. Zdjęłam z gazu i zmiksowałam z połową pęczka pietruszki. Do tego prażony sezam i dynia, żeby fajnie chrupało. Sezam od razu do wmieszałam środka, a dynię na wierzch.

Bardzo dobre i praktyczne danie, jeśli ktoś lata po mieście, załatwia pięćset spraw i nie ma czasu zjesć ani gotować. Wyjmuje się z lodówki, posypuje pestkami dyni i zajada. A elegancko mozna podać w wydrążonek bułce kajzerce. Jak kiedyś podam postaram się zrobić zdjęcie.



Jeszcze chłopaki - przytulaki..



wtorek, 13 marca 2012

zielone kluski lane/kładzione


Mam wrażenie, że patent jest ten sam, tylko lane kluski leje się cienkim strumyczkiem, a kładzione się kładzie łyżką. Poprawcie mnie, jeśli jestem w błędzie. Przepis znalazłam na puszka.pl i trochę go ulepszyłam.

  • 100 g tofu naturalnego
  • 1/2 szklanki wody lub mleka roślinnego
  • 2 czubate łyżki mąki pszennej
  • 2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 pęczka pietruszki
  • ząbek czosnku
Miksujemy wszystko w blenderze, najpierw tofu z wodą/mlekiem potem resztę. Pietruszkę przed miksem pokroiłam, czosnek wycisnęłam przez praskę. Wyszło dość gęste ciasto, które nabierałam na łyżkę i delikatnie wsuwałam do lekko gotującej się zupy jarzynowej. Pierwsze trzy nie chciały się udać, może zupa za bardzo się gotowała, ale już po chwili wszystko zaczęło grać. Kluseczki wyszły bardzo śmieszne, zielone i czosnkowe, trochę za duże jak na moje wymagania, ale córka nie narzekała. Rzeczywiście, mogłam je lać, a nie kłaść łyżką. Ale że to pierwszy eksperymentalny raz...  



Nie jest łatwo zrobić ciekawe zdjęcie zupie, a tym bardziej kluskom w zupie, więc w nagrodę - zdjęcie Mimbla, które nawet nieźle się udało.



środa, 7 marca 2012

zupa kokosowa z boczniakami 'na winie'





Ponownie danie z serii "na winie", czyli zupa pod tytułem: "co się nawinie, to do gara". Stawiam na improwizację, lecz ta zupa warta jest zapisania i odtworzenia. Podstawa to włoszczyzna (bez selera), a poza tym tak się złozyło, że w domu były boczniaki i mleko kokosowe. Nieskromnie dodam, że wyszła przepyszna. 
  • marchewka i pietruszka pokrojone w paski
  • dużo pora
  • boczniak pokrojony w paski obsmażony na oleju
  • trawa cytrynowa suszona
  • mleko kokosowe
  • przyprawy
  • dymka 

Trawa cytrynowa - gotowana w zupie zaparzaczce do herbaty, potem wyjęta. Przyprawy - mix curry, pieprz, sól, czosnek, masala (?). Dymka - bo cebula wyrosła.



Nie jest łatwo zrobić zdjęcie czarnemu kotu. Zwłaszcza takie, gdzie widać twarz - kocią minę. Stary fotoaparat w starym telefonie, zdjęcie nieco nieostre, ale lubię. Lubię tę kocią minę. 




piątek, 3 lutego 2012

krupnik


Krupnik, czyli zupa na kaszy. Dobra na mróz, gęsta, zdrowa.
Baza:

  • woda :)
  • 1-2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • por
  • zioła: tymianek, majeranek
  • po 3 łyżki kaszy gryczanej i pęczaku
  • 3-4 łyżki oleju
  • sól i pieprz
  • 2 ząbki czosnku
Warzywa kroimy w kosteczkę albo artystyczne słupki. 


Wszytko razem wrzucamy do garnka z wodą i gotujemy. Doprawiamy. Kaszę można wrzucić na końcu. A w miedzyczasie wrzucamy to, co znajdziemy w domu, czyli np.

  • 4 pieczarki
  • kilka różyczek brokuła
  • garsteczkę soczewicy
  • kostkę sojową

Ja zamiast kostki sojowej (nie miałam) dodałam takie coś, co można nabyć w sklepach azjatyckich. Czyste białko sojowe, prawie jak 'nasza' kostka albo krajanka. Tak a'propos - jakos ostatnio nie mogę nigdzie jej dostać.

Teraz można wrzucić kasze. Niekoniecznie muszą być takie, jak proponuję, mogą być inne np. mazurska. Gotować, aż będzie dobrze wyglądać. Kasza będzie miękka w 20 minut, ale można wyłączyć ogień wcześniej i poczekać, aż dojdzie. Kasza bardzo puchnie i zupa robi się gęsta. 




środa, 28 grudnia 2011

zupa ogórkowa

Po świątecznych wybrykach wskazana jest dobra zupa.

  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1 por mały/pół dużego
  • mały kawałek selera
  • 6 ogórków kiszonych
  • 2 ziemniaki
  • 3 ząbki czosnku
  • olej
  • przyprawy



Marchew, pietruszkę, pora i ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. Wrzucamy do garnka, gdzie gotuje się już woda. Doprawiamy solą, pieprzem, dolewamy trochę oleju.
Albo podsmażamy na oleju pora (można również cebulę) i wrzucamy do zupy.

Kroimy ogórki kiszone w kostkę. Można użyć przecieru ze sklepu w słoiku. Wrzucamy do zupy. Gotujemy, sprawdzamy, czy dobra. Na końcu dodajemy zmiażdżony czosnek. Doprawiamy, jeśli trzeba. Można zabielić śmietaną lub sojowym mlekiem w proszku albo w płynie.
Niestety - nie miałam majeranku..
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...