Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

pizza time!


Czy to tęsknota za Elbą, czy idę na łatwiznę i nie chce mi się za bardzo kombinować? Ostatnio często pieczemy pizzę. Już mam trochę dosyć, faza się kończy, więc trzeba ją jakoś udokumentować. Udokumentowałam trzy podejścia, a odbyło się ze dwa razy więcej.
Ciasto na pizzę według przepisu --> klik. Wystarcza na dwie blaszki. Można zużyć pół, na jedną blaszkę, a resztę ciasta zamrozić w worku foliowym na 2-3 dni. Na dłużej nie próbowałam.

Sos na spód: podsmażona na złoto cebula + przyprawy+ zioła + koncentrat z odrobiną wody lub sok pomidorowy (chwilę odparować).


 Do piekarnika nagrzanego do 220C na 23 minuty albo do momentu, aż ciasto na brzegach się zrumieni. Oliwa smakowa albo ketchup albo sos czosnkowy.


Odsłona pierwsza: pizza z cukinią, pieczarkami i szpinakiem + rozmaryn. Generalnie - rozmaryn rządzi! Na zdjęciu widać asystenta podczas praktyk w obwąchiwaniu efektu końcowego.


Odsłona druga: cukinia, boczniaki, pomidory, tofu naturalne, oliwki, oregano



Odsłona trzecia: cukinia (znowu, wiem, ale bardzo pasuje do wszystkiego), ziemniaki z wczorajszego obiadu, czosnek i kotlety sojowe "minutki" + rozmaryn.



I na koniec asystenci: jeszcze sie nie przyjaźnią tak na 100%, ale przyłapałam ich dziś w takiej pozycji na parapecie :)



wtorek, 14 lutego 2012

bułeczki czosnkowe



Inspirowane przepisem ze strony moje wypieki. Ostatnio dużo eksperymentuję z drożdżami, a nie chciałam nic słodkiego i zaczęłam szukać w sieci. Oto efekt:

  • 2 szklanki mąki
  • ćwierć kostki drożdży czyli 25g
  • 1/6 szklanki mleka roślinnego
  • łyżeczka cukru
  • łyżeczka soli
  • szczypta kurkumy
  • 1/4 kostki rozpuszczonej wegańskiej margaryny
  • 1/2 szklanki ciepłej wody

Drożdże ożywić w ciepłym mleku z łyżeczką cukru. Mąkę przesiać do miski, zrobic zagłębienie, wlać drożdże z mlekiem. Wyrobić ciasto z resztą składników, dodając tyle wody, żeby ciasto wyszło odpowiednio sprężyste. Przykryć czystą ściereczką i zostawić na ok.1.5 godziny, żeby urosło. W międzyczasie nagrzać piekarnik do 180C.




Gdy wyrośnie, podzielić na 12-16 części i uformować podłużne bułeczki. Ułożyć na natłuszczonej blaszce, przykryć ściereczką i pozwolić im jeszcze urosnąć 1/2 godziny. Po tym czasie naciąć je z góry ostrym nożem i w przecięcie włożyć przygotowane wcześniej nadzienie - co wcale nie jest takie proste. I nacinanie i wkładanie nadzienia. Może ktoś ma jakiś pomysł?

Nadzienie:
  • ok. 8 ząbków czosnku
  • suszone zioła
  • 1/4 kostki miękkiej margaryny
Bułeczki posmarować z wierzchu oliwą lub mlekiem roślinnym i włozyć do nagrzanego do 180C piekarnika na 15 minut. Wychodzą super delikatne i pachnące. Bardzo dobrze smakują z czosnkowo-paprykową oliwą.

Na koniec trochę kota, który nie paczy, bo śpi.



poniedziałek, 9 stycznia 2012

drożdżowe ślimaki


Udało mi się sprawdzić je kilka razy ostatnio - na słodko i na wytrawnie. Za każdym razem były inne, ale zawsze bardzo udane. A jeszcze tak niedawno zarzekałam się, że nie umiem nic upiec! proszę do czego prowadzi pisanie bloga ;)

Podkład muzyczny - cały dzień za mną chodzi.




  • 2 szklanki mąki luksusowej (typ 550)
  • ćwierć kostki drożdży
  • 1/2 szklanki mleka lub wody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka ciemnego cukru
  • ok. 2 łyżek oleju
  • do słodkich: 2 łyżki cukru
Robimy dożdżowe ciasto! Najpierw zaczyn: rozpuszczamy drożdże w małej ilości ciepłego (nie gorącego!) mleka z jedną płaską łyżeczką cukru. Do miski przesiewamy 1 i 1/2 szklanki mąki, robimy dołek i wlewamy drożdże z mlekiem. Mieszamy centralnie z małą ilością mąki (nie z całą ilością od razu), tak, żeby takie mini ciasto leżało sobie w 'gniazdku' z mąki. Zostawiamy w ciepłym miejscu na 15 min przykryte czystą ściereczką, żeby drożdże zaczęły pracować. Jak nie zaczną - trzeba kupić nowe drożdże.

Zaczynamy wyrabiać ciasto dodając sól, mąkę i mleko/wodę, wedle potrzeby. Jeśli 'ślimaki' będą słodkie, dodajemy cukier. Jeśli bedą wytrawne mozna dodać suche zioła i czosnek. Porządnie wyrabiamy, na końcu dodając olej. Ciasto ma być sprężyste i gładkie. Zostawiamy w przykrytej ściereczką misce w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 1,5 godziny. Na doskonałej stronie 'moje wypieki' znalazłam wskazówkę, że ciasto powinno podwoić swoją objętość. Sprawdzałam - to powinno być półtorej godziny. Mnej więcej teraz należy zacząć nagrzewać piekarnik do 180C.
Gdy ciasto wyrośnie, dzielimy je na pół i jedną część rozwałkowujemy wałkiem (!) na posypanej mąką powierzchni (stolnicy? - nie mam; robiłam to na parapecie) na placek, w miarę kwadratowy, ale nie koniecznie. Połowę tego placka smarujemy tym, czym chcemy. U mnie wytrawne ślimaki były ze szpinakiem, a słodkie z powidłami, z konfiturą malinową i kajmakiem z puszki, bo został. Zwijamy w rulonik zaczynając od tego posmarowanego końca. Kroimy na małe kawałeczki za pomocą nitki podłożonej pod spód i zaciskanej na ruloniku - to jeden z moich ulubionych momentów. Polecam. I znów dzięki 'moje wypieki' - tam to znalazłam.
Potem bierzemy się za drugą połowę ciasta i robimy to samo. Chyba, że macie dużo miejsca i zajmiecie się od razu całym.

Blachę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia lub folią aluminiową, smarujemy olejem albo innym przyjaznym tłuszczem i układamy na niej 'ślimaki'. Zostawiamy do drugiego wyrośnięcia na 1/2 godziny. Posypujemy czymś, co nam pasuje: mak, wiórki kokosowe, sezam. Po drugim wyrośnięciu wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180C na około 1/2 godziny, ale trzeba pilnować, bo moje ostatnie ślimaki były dobre po 23 minutach.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...