Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasta. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 maja 2016

pasta ze słonecznika


Dobra na chleb. Nie przypomina twarożku, chociaż w sumie dawno nie jadłam, więc mogę nie pamiętać. Jako że słonecznik jest taki ciut szarawy, z wyglądu przypomina trochę jakiś pasztet.

  • 1/2 szklanki łuskanego słonecznika
  • ząbek czosnku
  • oliwa extra virgine (na oko 2-3 łyżeczki)
  • sok z cytryny (na oko 1-2 łyżeczki)
  • sól i pieprz
Słonecznik trzeba przez noc namoczyć w wodzie, a potem zmiksować z resztą składników dodając przyprawy i sprawdzając czy dobre :) Przyprawy mogą być różne, według uznania. U mnie jak zwykle króluje czosnek.
Na zdjęciach chleb pieczony w domu, pomidorki koktajlowe i kolendra - my love.
 

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

pasta z kaszy jaglanej i suszonych pomidorów






Nie mam za bardzo czasu na regularne wpisy, chociaż pomysłów setki i co chwilę kombinuję coś nowego. Tymczasem najszybciej i najprościej, bo przecież jaglanka jest na porządku dziennym -
pasta z kaszy jaglanej i suszonych pomidorów. Moich domowników nie jest zbyt wielu, więc niewielkie ilości, żeby się nie znudziło. Ot, tyle, na mały słoiczek. 
  • 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
  • 4 suszone pomidory (ze słoika w olejowej zalewie)
  • 1 ząbek czosnku
  • kilka kropel cytryny
  • sól/pieprz do smaku
Zmiksowałam wszystko razem i podałam z chlebem domowej roboty. Pieczenie chleba ćwiczę od jesieni zeszłego roku i pewnie też kiedyś się pochwalę. 



niedziela, 14 kwietnia 2013

pasta z groszku



Dawno się nie pisało, bo było się mocno zajętą. Podróże, przygody, muzyka. Dziś nadrabiam zaległości w spisywaniu fajnych smaków - znów bardzo prosty i zaskakująco pyszny przepis. Znam parę osób uzależnionych od tego smaku. I znam inne osoby, które nazywają tę pastę "awokado dla ubogich". 


  • puszka zielonego groszku
  • ząbek czosnku
  • sól
  • pieprz
  • curry (opcjonalnie)
Miksujemy wszystko razem plus trochę zalewy z puszki. Podajemy z chebem.
Jedyną trudność stanowi ilość zalewy - jeśli będzie jej za dużo, wyjdzie nam sos groszkowy. Córce wyszedł. A czarne kropki na zdjęciach to czarnuszka. 




niedziela, 3 marca 2013

guacamole


Najważniejsze jest dojrzałe awokado. Musi być miękkie w dotyku, ale nie czarne. Awokado z supermarketów nigdy nie dojrzewają tak jak trzeba - chyba są traktowane jakimś świństwem przeciw dojrzewaniu.


  • dojrzałe awokado
  • sól
  • pieprz
  • 1/2 łyżeczki soku z cytryny



opcjonalnie:

  • czosnek
  • pomidor pokrojony w kostkę
  • cebula (czerwona - łagodniejsza)
  • świeża kolendra
  • chilli
Awokado zgnieść widelcem, dodać pozostałe składniki wedle uznania. Wymieszać, jeść.


Dziś słońce. Niektórzy korzystają z plaży w domu.



wtorek, 12 lutego 2013

pasta z drożdży


Historia pasty z drożdży jest prosta jak wiele innych. Spróbowałam kiedyś, zasmakowała, trochę o niej zapomniałam, a teraz wynurza się z mroków zapomnienia. I jeszcze jakoś zimowo się kojarzy. Zimowo, bo niewielki wybór - kiszonki, ziemniaki, słoiki. Stąd te drożdże. 

Zapach przy robieniu pasty z drożdży jest dosyć konkretny, ale wszystko wynagradza jej smak. Można się uzależnić. No i jak się poczyta trochę o drożdżach - witaminy (przede wszystkim z grupy B i witamina D), proteiny, korzyści dla cery i łagodzenie rwy kulszowej - to można im wybaczyć wszystko. 
  • 100 g (paczka) drożdży piekarskich
  • 1 duża cebula lub por
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka (korzeń)
  • sól lub sos sojowy
  • pieprz
  • olej lub inny tłuszcz do smażenia

Drobno pokrojoną cebulę lub pora i startą na tarce marchewkę i pietruszkę podsmażamy na złoto na oleju. Dodajemy pokruszone drożdże i mieszamy aż się rozpuszczą. Przyprawiamy wedle uznania i jeśli trzeba zagęszczamy lekko bułką tartą.

Pasta drożdżowa jest pyszna jeszcze ciepła. Wystudzona też robi robotę. Polecam z razowym chlebem i ogórkiem kisz. Pomidor susz z oleju też się sprawdzi.


Na zakończenie dzisiejszego odcinka kot Mimbel prezentuje nieregulrane umaszczenie przednich łapek oraz czujne spojrzenie w górę. Dobranoc.


piątek, 28 września 2012

baba ghanoush/pasta z bakłażana



Sezon na te wszystkie wspaniałe cukinie, bakłażany, papryki. Bakłażan, czyli, jak to ktoś kiedyś określił - dziwne warzywo w kolorze oberżyny, jest fantastyczny w obsłudze. Można go dusić, smażyć i piec. Dziś zapodaję pod postacią kremowej, czosnkowo - orzechowo - palonej arabskiej, a przynajmniej śródziemnomorskiej pasty. Główne składniki:

  • bakłażan
  • 3-4 łyżki tahiny
  • sok z połowy cytryny
  • ząbek czosnku
  • sól/ pieprz

Pieczenie bakłażana:


Ten bakłażan został upieczony bezpośrednio na palniku. Po kilka minut z każdej strony, dopóki skóra nie zaczęła pękać i się zwęglać. Odstawiłam do ostygnięcia, obrałam ze spalonej skóry i zmiksowałam z resztą składników. Bakłażan pieczony w taki sposób będzie miał bardziej 'przypalony smak'.


W innym odcinku robiłam baba ghanoush z bakłażana pieczonego regularnie w piekarniku, na blaszce przykrytej folią. Ponakłuwałam go najpierw widelcem i zamknęłam w 200C na 40 minut. Po wystudzeniu zmiksowałam razem ze skórką i pozostałymi składnikami. Tym razem nie miałam cytryny, więc chlupnęłam octu balsamico. Wyszło bardzo OK. 
Przy bakłażanie często piekę za jednym zamachem papryki, którym wcześniej usunwam gniazda nasienne. Papryki są przeznaczone do zrobienia jakiejś fajnej pasty (+orzechy + oliwa), ale przeważnie nie wytrzymuję i zjadam jak tylko wystygną.



I na zakończenie tej orientalnej podróży zupełnie europejski, krótkowłosy kot Vincent zwany Wickiem odbywający drzemkę pośniadaniową w miejscu znanym uważnym czytelniczkom i czytelnikom bloga. Proszę zwrócić uwagę na te różowe paluszki...

Cytat z poradnika dla opiekunów kotów:"Nie wolno budzić kocięcia z głębokiego snu, aby nie zakłócać jego prawidłowego wzrostu." Nie budzimy...


czwartek, 30 sierpnia 2012

pasta/sos z czarnych oliwek



Pomysł przywieziony hiszpańskich squatów, doskonale przyjął się u mnie w domu. Potomstwo potrafi się dopominać o makaron z rzeczonym sosem, a ja zjadam z kaszą, warzywami albo po prostu z pieczywem. Taka trochę tapenada. Jeśli gęsta, to pasta, jeśli rzadsza, to sos :)
Należy zmiksować:

  • słoik ok 300 g czarnych oliwek bez pestek (+ trochę zalewy)
  • 1/4 kostki tofu naturalnego
  • trochę oliwy z oliwek/oleju
  • ząbek czosnku jeśli lubisz


Doprawić do smaku solą, pieprzem, paroma kroplami cytryny, ziołami. Kolor dosyć specyficzny, ale jeśli ktoś lubi oliwki, smak wynagradza wszystko. Powyżej zdjęcie sosu oliwkowego z makaronem, poniżej gryczana z pomidorami suszonymi i sos na brokułach. Obok mizeria z sojową śmietaną.



środa, 23 maja 2012

pasta z pszenicy





  • 1/2 szklanki pszenicy
  • 1/2 słoiczka koncentratu pomidorowego
  • 2 ząbki czosnku
  • sól i pieprz
  • dużo majeranku

Pszenicę namoczyć na noc, a rano ugotować w tej samej osolonej wodzie do miękkości. Wydaje mi się, że gotowała trochę mniej niż godzinę. Zmiksować z pozostałymi składnikami.
Przepis odświeżyłam po wielu latach, a pochodzi z kultowej książki "Naturalna Kuchnia Wegetariańska", która była moją inspiracją za młodu. Dziś, niestety, znalazłam tylko pierwszą część, a przepis pochodzi chyba z części drugiej. Nazywał się "Pasta 'jak kiełbasa'". Pamiętam, jak testowałam ją na mięsożercach, stwierdzili zgodnie: "Jest świetna. Ale kiełbasy to ty chyba dawno nie jadłaś.":)


czwartek, 15 marca 2012

pasta z suszonych pomidorów




Może to takie czerwone pesto. A może poprostu pasta z suszonych pomidorów. Inspiracja: koleżanka Siwińska, która rzuciła pomysł i podzieliła się suszonymi pomidorami z Warszawskiej Kooperatywy Spożywczej.

Zmiksowane zostały:
  • szklanka suszonych pomidorów
  • 2 łyżki łuskanego słonecznika
  • garstka orzechów nerkowca
  • 50 g naturalnego tofu
  • ząbek czosnku
  • olej/oliwa


Żeby sprawiedliwości stało się zadość - Siwa poleca miksować tylko pomidory+słonecznik+olej/oliwę.
Po mojemu też wyszło bardzo udane, esencjonalne, 'smakowe', pyszne na chleb, ale wypróbuję również do makaronu. Dam znać :)




No i jeszcze chłopaki...



wtorek, 10 stycznia 2012

humus/ hummus/ hummous

Hummous/ humus - pasta z ciecierzycy. Podstawa pysznego śniadania/ kolacji. Jadamy z chlebem albo jako dip. W zależności od tego, z jaką ilością wody zostanie zmiksowany jest bardziej stały, gęstszy lub rzadszy, delikatniejszy. Można go robić na wiele sposobów i dowolnie eksperymentować. W UK widziałyśmy humus pomidorowy, pieprzowy, paprykowy, ziołowy i czosnkowy. Tutaj z dodatkiem suszonych pomidorów w oleju.
  • szklanka suchej ciecierzycy
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 ząbek czosnku
  • łyżeczka (lub ciut więcej) tahiny
  • sól
  • 2 łyżki soku z cytryny
Suche ziarna ciecierzycy kupujemy na wagę na bazarku albo w puszce - jest już wtedy gotowa do spożycia. Suchą zalewamy wodą w garnku i zostawiamy na noc. Gotujemy do miękkości w tej samej wodzie, tylko posolonej - chociaż tutaj są różne szkoły, a jedna z nich poleca gotować w świeżej wodzie. Gotujemy około 40 minut, aż ziarna będą mięciutkie. Jeśli będziesz gotować krócej, to humus będzie się kruszuł, a ma być gładki i kremowy. Odcedzamy i wszystkie składniki miksujemy z bardzo zimną wodą. Po kilku podejściach doszłam do wprawy i wiem, ile musi byc wody, żeby uzyskać odpowiednią konsystencję. ty też dojdziesz, tylko próbuj. Generalnie - nie trzeba się bać. Najwyżej wyjdzie delikatniejszy.


W krajach arabskich podawany jest zwykle na talerzu z oliwą, przyozdobiony całymi ziarenkami ciecierzycy, orzeszkami, zieloną pietruszką. U mnie nie jest aż tak ślicznie, ale równie smacznie. Fajne zdjęcia i więcej info na wiki.

środa, 14 grudnia 2011

pasta z pietruszki i tofu



Pęczek pietruszki trzeba umyć, a potem dwie grubsze łodyżki dać kotom do zabawy.

'Awokado dla ubogich anemików' - pietruszka pełna witamin i ten zielony kolor... Doprawić można jak kto lubi - bardziej orzechowo lub z paroma kroplami cytryny. Lubię czosnek, więc wrzucam go właściwie wszędzie. Główne składniki to: naturalne tofu, pietruszka i orzechy.


  • pęczek pietruszki
  • 1/3 kostki tofu naturalnego
  • orzeszki ziemne niesolone (mała garstka)
  • sól
  • pieprz
  • ząbek czosnku
  • oliwa/ olej - troszkę


Zmiksować dobrym mikserem wszystko razem na gładką pastę. Smarować pieczywo albo krakersy.
Dobry mikser to podstawa wielu fantastycznych potraw - nie ma co oszczędzać i kupować badziewia. Szczerze polecam zainwestować w dobry sprzęt. Przydaje się co chwilę przy różnych okazjach.




sobota, 26 listopada 2011

pasta z pieczonej papryki


Sezonowa, przepyszna pasta z pieczonej papryki i orzeszków lub słonecznika. Trochę przypomina ajwar jeśli dodasz inne warzywa - bakłażana, cebulę, pomidory.

Usunąć gniazda nasienne z 4 czerwonych papryk. Umyć, przekroić na pół i upiec w piekarniku na folii aluminiowej (ciekną i ciężko doczyścić) przez 40 minut w 220C, aż skórka zrobi się czarna. Można też równolegle upiec bakłażana i potraktować dalej jak paprykę. I cebulę też.


Paprykę wystudzić, obrać ze skóry. Zmiksować z garścią niesolonych orzeszków ziemnych uprażonych na suchej patelni, albo z uprażonym słonecznikiem, można dodać tofu, można dodać łyżkę tahiny, sól, pieprz, czosnek - ile kto lubi, kilka kropel cytryny. Pisałam, że zmiksować? No, właśnie. Można używać jako pasty na chleb lub do makaronu.
Zdjęcie poniżej przedstawia pastę z dodatkiem tofu - stąd kolor taki niekoniecznie. Ale z samej papryki uzyskuje się piękną czerwień.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...